W Europie Zachodniej też mają problemy z należnościami

Polscy przedsiębiorcy coraz częściej wchodzą ze swoimi produktami i usługami na rynki zachodnioeuropejskie. Wielu z nich, aby sprostać oczekiwaniom klientów, oferuje odroczone terminy płatności. Niestety, czasami na zapłatę trzeba czekać naprawdę długo. W których krajach jest najgorzej, a w których – najlepiej?

„Według naszego raportu, Barometru Praktyk Płatniczych, wskaźnik cyklu regulowania płatności (DSO) wynosi w Polsce 71 dni. Dla 13 największych gospodarek Europy Zachodniej jest to 48 dni” – mówi serwisowi infoWire.pl Arkadiusz Taraszkiewicz, dyrektor regionalny ds. oceny ryzyka z firmy Atradius.

Spośród badanych państw zachodnioeuropejskich najgorzej wypadają Włochy. Tam na realizację płatności trzeba czekać średnio 82 dni. Drugą pozycję od końca zajmuje Wielka Brytania (59 dni). Najlepszymi klientami pod tym względem są Duńczycy (32 dni) i Niemcy (33 dni). Pamiętajmy, że jeśli obawiamy się problemów naszego kontrahenta z terminową zapłatą, możemy zdecydować się na ubezpieczenie kredytu kupieckiego.

Dla przedsiębiorców ważne jest jednak nie tylko to, gdzie należy spodziewać się szybkiego regulowania należności przez klientów. Istotne jest także, w które sektory opłaca się inwestować. W najbliższym czasie w Europie Zachodniej będą to na pewno branża dóbr konsumpcyjnych, branża elektroniczna i rolnictwo. Nie najlepsze perspektywy dotyczą natomiast takich sektorów, jak: budowlany, materiałów budowlanych, stalowy, papierniczy i tekstylny. Wyjątek stanowią Niemcy, gdzie branża budowlana i branża materiałów budowlanych będą miały się dobrze.

Źródło : infowire.pl